Po bombardowaniu

Wojna jest straszna i okrutna, zarówno dla ludzi, jak i przedmiotów nieożywionych. Jej łupem padają ludzkie istoty oraz ich wytwory. Często po przejściu wojny, miasta wyglądają jak jedna wielka rana. To wyrwa w cywilizacji. Prawda o tym, że zawsze łatwiej nam było niszczyć niż tworzyć.

Spójrzmy na pierwsze lepsze miasto przeorane bombami i pociskami artyleryjskimi. Wszędzie widać ruiny i walące się domy. Nawet krawężniki zostały powyrywane ze swoich zwykłych miejsc i porozrzucane po ulicach. Tam płynie ulicą woda, miesza się ze ściekami, bo bomby wyrwały z wnętrza ziemi kręgi betonowe i rury składające się na system kanalizacyjny. Wszędzie leżą porozbijane cegły i betonowe płyty. Może wydawać się, że taki lament nad martwą materią jest nieuzasadniony, ale ile za tym kryje się ludzkich tragedii. Utracony dobytek życia, a wreszcie stracone życie. Własne lub kogoś z bliskich. Nawet ci, którzy przeżyli, będą nocą budzić się z krzykiem, a ich pamięć zachowa straszne obrazy pożarów. Tu nie chodzi o te krawężniki, cegły lub strzaskane kręgi betonowe. Chodzi o fundamentalny stosunek ludzi do innych ludzi oraz do ich życiowych wysiłków. Czy wandal rzucający betonowe odłamki w latarnie jest inny? To tylko różnica skali i możliwości. Jak dorośnie będzie chodził w garniturze, a inni będą rzucać za niego. Tyle, że trochę większe pociski.

Oceń artykuł:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak ocen)
Loading ... Loading ...

Tags: , , ,

Leave a Reply