Napaść w barze i łopata do pizzy

Nie jest łatwo pracować w gastronomii. Zwłaszcza w lokalu, eufemistycznie to określając “średniej klasy” w której często przeprowadzane są transmisje meczów sportowych. Jak wiadomo bowiem, mecze przyciągają kibiców różnego autoramentu i bywa że w sytuacji kiedy ulubiona drużyna gości przegrywa, barmanom i kucharzom nie pozostaje nic innego jak salwować się ucieczką.
Niestety, ani barman, ani kelner lokalu opuścić nie mogą, chyba że jednocześnie zamierzają również opuścić swojego pracodawcę. Pozostaje więc obrona własna - nierzadko przy udziale dostępnych narzędzi barowych i artykułów dekoracyjnych.
Co zatem można wykorzystać?
W pizzerii najlepszą bronią będzie łopata do pizzy. Długi trzonek będzie trzymał przeciwników na dystans, a duża powierzchnia płaska łopaty, przy włożeniu odpowiedniej siły w zamach może spowodować szybie i skuteczne spustoszenia wśród ekipy atakującej. Jako broń defensywna, łopata do pizzy nadaje się wyśmienicie. Innym ciekawym urządzeniem barowym z opcją broni quasi białej, jest lampa owadobójcza. Zwłaszcza ta jej wersja, która wyposażona jest nie w światło ultrafioletowe, lecz w lep. Gwałtowny kontakt twarzy napastnika ze nieco zużytą już (czyli pokrytą muszymi truchłami) powierzchnią lampy, może obezwładnić przeciwnika, poprzez wywołanie u niego reakcji alergicznych połączonych z przemożnym pragnieniem ponownego przyglądnięcia się nadtrawionej już przez własny żołądek pizzy. Napastnik, zajęty kontemplacją własnych treści żołądkowych, będzie mniej skłonny do przypuszczenia ponownego ataku a chwilę konsternacji (bądź jak kto woli zachwytu) można przeznaczyć na kontakt ze służbami porządkowymi, które zaopiekują się niefortunnymi kibicami. Jak widać, nawet pizzer nie jest całkowicie bezbronny.

Oceń artykuł:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Ocenianio: 1, średnia: 5 na 5)
Loading ... Loading ...

Tags: ,

Leave a Reply