Dwa światy
Deszcz mocno zacinał w szyby, gdy skręcili na podjazd. Było ciemno, mokro i nieprzyjemnie. Zamknął samochód i jak najszybciej mogli – wbiegli na schody. Liczyli na ciepłe przyjęcie. Nie chodziło bynajmniej o rodzinne uściski, ale o elektryczne ogrzewanie, które było sterowane z telefonu komórkowego. Włączył je jakieś dwie godziny temu, by pokoje się nagrzały.
Teraz szybko otworzyli drzwi zewnętrzne i znaleźli się w mieszkaniu. Zdjęli płaszcze i buty, a potem poszli przebrać się suche rzeczy. Rzeczywiście w pokojach panowało mile ciepło. Specjalnie zamknął drzwi wewnętrzne do salonu, by uzyskać wyższą temperaturę. Usiedli w szlafrokach na fotelach z kieliszkami koniaku w rękach. Świat, który został za nimi, gdy przekroczyli drzwi zewnętrzne był wilgotny i ponury, ale tu panowały całkiem inne warunki. Teraz deszcz bębniący w szyby okien mógł wydawać się nawet całkiem przyjemny. Zaczęli planować co zjedzą na kolację. Do rana powinno przestać padać, a do tego czasu nie mieli już zamiaru opuszczać domu z jego przyjemnym ciepłem i wygodami. Wrażenia te spotęgowały dymiące półmiski, które po chwili zaczęli ustawiać na stoliku. Teraz już nie brakowało niczego.
Oceń artykuł:
Tags: deszcz, drzwi, drzwi wewnętrzne

(Ocenianio: 1, średnia: 4 na 5)